obrazek

Osoby zagubione


 Zespół KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości apeluje o rezygnację z alkoholu w sierpniu

2011-07-30

O sierpniową abstynencję apeluje Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości. „Pokażmy, że potrafimy żyć szczęśliwie bez alkoholu” – napisał w liście bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu.

Jak podkreśla się w apelu, Kościół prosi wszystkich Polaków o świadectwo abstynencji z motywów religijno – moralnych, wychowawczych i patriotycznych. Abstynencję można ofiarować Bogu jako wynagrodzenie za grzech pijaństwa. Jest ona także znakiem troski o zbawienie tych, którzy nadużywają alkoholu lub są zagrożeni uzależnieniem. Można ją ofiarować drugiemu człowiekowi w trosce o jego godność.

Abstynencja to „niezawodny lek na uzależnienie oraz bezcenne wsparcie trzeźwiejących”, a także „wartościowy przykład wychowawczy dla najmłodszych oraz umocnienie tych, którzy zachowują umiar” – brzmi fragment listu Zespołu, który dodaje, że abstynencję można także ofiarować naszej Ojczyźnie. „Pamiętając o bohaterach polskiej niepodległości i wolności, mamy okazję podjąć osobistą walkę z tym, co niszczy i osłabia naród” – czytamy.

Jak podkreślają członkowie Zespołu KEP, podjęcie abstynencji to również szkoła samokontroli. „Wiele osób deklaruje, że alkohol nie stanowi problemu w ich życiu. Gdy jednak przychodzi do podjęcia abstynencji, rzekomo wolni ludzie nie potrafią przeżyć kilku tygodni bez alkoholu. Niech więc miesiąc abstynencji będzie próbą naszej wolności” – napisał bp Bronakowski.

„Pokażmy, że potrafimy żyć szczęśliwie bez alkoholu” – dodaje w apelu.

Apel zwraca uwagę, że alkohol to „cichy, codzienny wróg życia duchowego i religijnego, rodzinnego i społecznego”. Na świecie jest trzecią, zaś w Europie drugą najczęstszą przyczyną utraty zdrowia i przedwczesnej śmierci. Dlatego Światowa Organizacja Zdrowia uznaje go za substancję szkodliwą, której nawet najmniejsza ilość niesie ryzyko dla zdrowia. W Polsce z powodu alkoholu rocznie umiera ponad 12 tys. osób. Co trzecia osoba leczona w szpitalu psychiatrycznym przebywa w nim z powodu następstw uzależnienia i nadużywania alkoholu.

Niestety międzynarodowe rankingi plasują Polskę pośród państw, w których problemy alkoholowe są jednymi z najpoważniejszych. Chociaż Polacy nie piją najwięcej w Europie, to jednak piją w sposób ryzykowny i szkodliwy i dla zdrowia. Według dokumentów rządowych statystyczny Polak spożywa ponad 9 litrów czystego alkoholu rocznie. Gdy z grupy badawczej wyłączy się najmłodszych, ta ilość wzrasta do 13 litrów. Dane nie uwzględniają jednak alkoholu pochodzącego z nielegalnego obrotu. 

Mimo alarmujących wskaźników, ciągle wzrasta dostępność fizyczna alkoholu. Obecnie w Polsce działa ponad 200 tys. punktów sprzedaży – jeden przypada na ok. 190 osób. Alkohol staje się produktem powszechnie dostępnym niemal przez całą dobę.

Zdaniem Zespołu, nie może dziwić, że milion Polaków jest uzależnionych od alkoholu, a 4 mln to grupa pijących szkodliwie i ryzykownie. Nie sprawdziła się teza propagowana przez środowiska czerpiące zyski z alkoholu, że wzrost spożycia napojów niskoprocentowych przyczyni się do spadku spożycia tych najmocniejszych. W latach 1998-2009 obserwowany był jednoczesny wzrost spożycia piwa i wódki.

W apelu zwraca się uwagę szczególnie na szkodliwe skutki picia alkoholu przez kobiety w okresie ciąży oraz słabej skuteczności informowania o wpływie tzw. Płodowego Zespołu Alkoholowego na późniejsze życie dziecka. „Dlaczego rodzice, którzy w pierwszym rzędzie powinni chronić dziecko, sami wnoszą w jego życie tak poważne zagrożenie?” – pyta w liście bp Bronakowski.

Wszystkie te problemy wymagają zdaniem Zespołu zdecydowanej reakcji. „Przede wszystkim prosimy rodziny, aby kształtowały prawidłowe postawy wobec alkoholu. Silna i autentyczna więź z rodzicami oraz regularne i pogłębione praktyki religijne zapobiegają ryzykownym zachowaniom młodych ludzi” – czytamy w liście, w którym apeluje się też o przywiązanie do wspólnej niedzielnej Eucharystii, częstej modlitwy i szczerej rozmowy między członkami rodzin. Potrzebują tego ludzie młodzi. Rodzice powinni im dawać przykład poszanowania norm, być zawsze obecni i zainteresowani losami swoich pociech.

Bp Bronakowski prosi też o wystrzeganie się działań, które wydają się niepozorne, ale w przyszłości mogą przynieść tragiczne konsekwencje. „Nie ćwiczmy dzieci w piciu alkoholu od najmłodszych lat. Nie przyzwyczajajmy, że alkohol to niezbędne uzupełnienie zabawy i świętowania. Pozytywne oczekiwania dzieci i nastolatków wobec alkoholu skutkują większymi problemami z alkoholem w wieku dojrzałym” – zwraca uwagę przewodniczący Zespołu KEP.

Apel zostanie odczytany we wszystkich kościołach w Polsce w niedzielę 31 lipca.

W 1984 r. biskupi zebrani na 201. zebraniu plenarnym Episkopatu Polski po raz pierwszy wezwali naród do powstrzymania się od spożywania wszelkich napojów alkoholowych. Przy tej okazji sierpień ogłoszono miesiącem abstynencji. Szczególny sierpniowy czas wybrano ze względu na wielkie uroczystości Maryjne i ważne rocznice narodowe.

KAI/ Winów


Licheń: odzyskać utraconą nadzieję – pomoc dla uzależnionych

2011-07-18

Setki osób uzależnionych od alkoholu, papierosów, jedzenia, seksu czy internetu każdego roku przyjeżdżają do Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym (LCPRiOU), które działa przy słynnym sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej. Psycholodzy, terapeuci, ksiądz duszpasterz oraz wolontariusze są dyspozycji wszystkich tych, którzy czują, że sami nie są w stanie uporać się ze swoimi problemami, a chcą odzyskać utraconą nadzieję i zmienić swoje życie
.

Obiecane papieżowi

Powstanie Centrum związane jest z wizytą papieża Jana Pawła II w licheńskim sanktuarium w dniach 7-8 czerwca 1999 roku. Wtedy właśnie projekt Centrum i postanowienie realizacji całego zamysłu złożono na ręce papieża jako wotum dziękczynne Zgromadzenia Księży Marianów za jego przyjazd do Lichenia. Papież otrzymał od zakonników obietnicę utworzenia w Licheniu zespołu poradni zajmujących się „nowymi ubogimi” współczesnego Kościoła i świata – osobami uzależnionymi i ich rodzinami. We wrześniu 2000 r., zaledwie 10 miesięcy od poświęcenia placu budowy, powstał budynek Centrum.

Autorem projektu, jego głównym realizatorem oraz pierwszym dyrektorem Centrum został ks. Dariusz Kwiatkowski MIC. Jeszcze przed wstąpieniem do Zgromadzenia Księży Marianów pracował w ośrodkach resocjalizacyjnych. Od 1990 roku związany z ruchem trzeźwościowym, grupami samopomocowymi AA i Al-Anon. Od 1992 roku uczestniczył w dyżurach Apostolstwa Trzeźwości w Licheniu.

Centrum powstało na bazie działających już przy sanktuarium dwóch apostolatów: Apostolstwa Trzeźwości oraz Poradni Odnowy Rodziny. Już w 1991 roku z inicjatywy ks. Tomasza Pirszela MIC i ks. Andrzeja Lelewskiego MIC powstał punkt pierwszego kontaktu w dziedzinie trzeźwości. W roku 1993 jego działalność rozwinęła się i wzbogaciła o elementy poradnictwa rodzinnego. Do współpracy zaproszono małżeństwa z poradni rodzinnych Lublina, Krakowa, Warszawy, Łodzi i Poznania.

Począwszy od roku 1995 w Licheniu, decyzją władz zakonnych Zgromadzenia Księży Marianów, został mianowany duszpasterz trzeźwości. Został nim ks. Mariusz Jarząbek MIC. Od 2008 roku funkcję tę pełni ks. Robert Krzywicki, który łączy zadania kapelana z obowiązkami dyrektora Centrum.

Codzienna praca

W pierwszych latach istnienia Centrum działało wyłącznie sezonowo. Ze względu na duże zainteresowanie mityngami trzeźwościowymi, zapadła decyzja o wydłużeniu działalności placówki przez cały rok. Stałą formą pracy stał się codzienny dyżur terapeuty, duszpasterza i pracownika pierwszego kontaktu, zimą (listopad–kwiecień) w godz. 8.30-16.30, latem (maj–październik) w godz. 8.00-18.00. Tylko w 2001 roku (pierwszym roku funkcjonowania) w Centrum przeprowadzono 3391 konsultacji.

Osób będących w różnego rodzaju kryzysach, potrzebujących pomocy zgłasza się coraz więcej. Najczęściej szukają wsparcia członkowie rodzin osób uzależnionych (żony, matki). Wśród uzależnień dominuje alkoholizm. Mniejsze, choć nieznacznie, są problemy z narkomanią, nikotynizmem, erotomanią, uzależnieniem od internetu, różnymi zranieniami w dziedzinie płciowości, a także z innymi zjawiskami, jak przemoc w rodzinie, zaburzenia psychiczne, anoreksja, bulimia.

Uzależnieniom ulegają coraz to młodsze osoby. Aby mieć z nimi lepszy i łatwiejszy kontakt pracownicy Centrum udzielają porad także przez internet. Stronę internetową www.pomoclichen.pl odwiedza kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie. Prowadzone są również rozmowy przez skype’a, informacje i porady udzielane są coraz częściej za pomocą poczty elektronicznej.

W ramach Centrum działa także Poradnia Odnowy Rodziny. Prowadzone są rozmowy i szkolenia na temat naturalnego planowania rodziny, dialogi małżeńskie, pomoc małżeństwom zagrożonym rozbiciem i przeżywającym różnego rodzaju trudności i kryzysy małżeńskie czy też doświadczającym problemów wychowawczych. Poradnia prowadzi także kursy przedmałżeńskie. Rekolekcje dla narzeczonych odbywają się dwa razy do roku – w lutym i we wrześniu.

Mityng pod gwiazdami

Ważnym i stałym wydarzeniem w Licheniu stały się Ogólnopolskie Spotkania Trzeźwościowe, których tradycyjnym terminem jest ostatnia sobota i niedziela lipca. Pierwsze z nich odbyło się w 1993 roku z inicjatywy Intergrupy AA „Jedność” z Konina, ks. Stanisława Kowalskiego z Koła oraz Apostolstwa Trzeźwości i zgromadziło około 300 uczestników. Odtąd z roku na rok „Mityngi pod gwiazdami” gromadziły coraz liczniejsze rzesze przedstawicieli środowisk trzeźwościowych z całej Polski. W jubileuszowym, X Spotkaniu wzięło udział 15 tys. osób.

Od wielu lat członkowie wspólnot samopomocowych przybywają do Lichenia, aby modlić się o łaskę trzeźwego życia i szczęścia rodzinnego. W programie „Mityngu pod gwiazdami” znajdują się spotkania z psychologami i terapeutami, wspólna Msza św., całonocne mityngi wspólnot AA, Al-Anon, Al-Ateen, DDA, AN – Anonimowych Narkomanów, AE – Anonimowych Erotomanów, AH – Anonimowych Hazardzistów, AP – Anonimowych Palaczy oraz koncert muzyki religijno – trzeźwościowej.

Tegoroczne, XIX Ogólnopolskie Spotkania Trzeźwościowe w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu odbędą się w dniach 29-31 lipca.

Pracownicy Centrum

Zespół stałych pracowników Centrum utworzyli terapeuci uzależnienia i współuzależnienia oraz instruktorzy terapii, psycholodzy i pracownicy administracji. Osoby te były już wcześniej związane z pracą Apostolstwa Trzeźwości oraz z licheńskim sanktuarium. Od początku istnienia placówki aktywnie włączyły się w tworzenie struktury i metod działania oraz dobrej atmosfery i profesjonalnego stylu pracy. Do poradnictwa rodzinnego zaproszono małżeństwa, wcześniej współpracujące z Poradnią Odnowy Rodziny, wywodzące się z uznanych i sprawdzonych poradni katolickich z całej Polski. W cyklu specjalnych szkoleń warsztatowych zostało wyłonionych 20 wolontariuszy reprezentujących wspólnoty samopomocowe AA i AL-Anon. Do współpracy i odbycia stażu zostali zaproszeni klerycy z mariańskiego seminarium duchownego w Lublinie.

Aktualnie w Centrum pracuje duszpasterz, dwóch psychologów, doradca rodzinny oraz 45 wolontariuszy w poradni alkoholowej i 15 w poradni rodzinnej.

Ubiegły rok w liczbach

W 2010 r. pracujący w Licheńskim Centrum psycholodzy, terapeuci i wolontariusze przeprowadzili 1996 rozmów indywidualnych. Rozmowy dotyczyły problemów z zakresu uzależnienia od alkoholu, narkotyków, nikotyny, seksu, gier hazardowych, internetu, zakupów, anoreksji, bulimii, przemocy w rodzinie. Omawiano też problemy małżeńskie, rodzinne, wychowawcze, związane z naturalnym planowaniem rodziny, przygotowaniem do małżeństwa, a także związków niesakramentalnych, rozwodów, separacji, problemów religijnych.

Tradycyjnie już w ostatni weekend lipca przy współpracy z miejscową grupą AA zorganizowano XVIII Licheńskie Ogólnopolskie Spotkania Trzeźwościowe. Udział w nich wzięło około 20 tys. wiernych, a ponad 200 osób skorzystało w tym czasie z indywidualnych rozmów z psychologami, terapeutami i wolontariuszami.

W związku z Ogólnopolskimi Spotkaniami Trzeźwościowymi wydawany jest periodyk „Mityng pod gwiazdami”, zawierający świadectwa osób dotkniętych rożnymi uzależnieniami, a które wyszły z nałogu przy większym lub mniejszym udziale Centrum.

Zorganizowano również po raz pierwszy (wspólnie z Duszpasterstwem Trzeźwości Diecezji Włocławskiej) „Diecezjalny Dzień Oświaty Trzeźwościwej”, który skupił kilkuset wiernych zainteresowanych problematyką uzależnień. Kolejnym przedsięwzięciem Centrum są Licheńskie Spotkania Rodzin pod nazwą „Piknik z mamą i tatą w Licheniu”. W imprezie zorganizowanej już po raz drugi uczestniczyło kilka tysięcy dzieci i dorosłych.

Od grudnia 2010 r. w ramach LCPRiOU działa także poradnia naprotechnologii. Mogą w niej znaleźć fachową pomoc pary, które starają się o poczęcie dziecka.

KAI/ Licheń


Na Jasnej Górze odbyło się spotkanie Anonimowych Alkoholików  
2011-06-04

Już 23. Jasnogórskie Spotkania Anonimowych Alkoholików odbyły się w dniach 4-5 czerwca na Jasnej Górze. W programie znalazły się m.in. Droga Krzyżowa, Apel Jasnogórski oraz prezentacja twórczości artystycznej o tematyce związanej z ruchem AA.

„To są spotkania dla ludzi uzależnionych, nie tylko od alkoholu, ale również innych zniewoleń, zapraszamy wszystkich, którzy potrzebują wsparcia i świadectwa innych borykających się z takimi problemami” – powiedział jeden z uczestników pielgrzymki.

W Jasnogórskich Spotkaniach AA każdego roku uczestniczy kilkanaście tysięcy osób. Dzięki nim wielu uzależnionych zaczyna zmieniać swoje życie.

Anonimowi Alkoholicy są wspólnotą mężczyzn i kobiet, którzy dzielą się nawzajem doświadczeniem, siłą i nadzieją, aby rozwiązać swój wspólny problem i pomagać innym w wytrwaniu w trzeźwości. Jedynym warunkiem uczestnictwa we wspólnocie jest chęć zaprzestania picia. 

O godz. 21.45 na Szczycie Jasnej Góry celebrowana była sza św. pod przewodnictwem bp. Antoniego Długosza. Natomiast od 18.00 w sobotę do 5.00 rano w niedzielę w różnych miejscach Jasnej Góry trwaćły mitingi otwarte AA, Al-Anon oraz DDA. W godzinach wieczornych odbył się również miting zamknięty Al-Ateen oraz miting otwarty Anonimowych Żarłoków.

Pielgrzymkę AA zakończył Zawierzenie kolejnych dni życia w trzeźwości Matce Bożej.

KAI/ Jasna Góra


W Winowie pod Opolem rozpoczęły się trzydniowe rekolekcje dla osób uzależnionych 

2011-04-08

Pod hasłem „Odkryj obraz Boga w sobie” odbywają się rekolekcje dla osób cierpiących z powodu uzależnienia, które w kościele św. Ducha w podopolskim Winowie prowadzi diecezjalny duszpasterz trzeźwości ks. Marcin Marsolek. W rekolekcjach oprócz samych uzależnionych biorą udział ich rodziny, znajomi, a także ci, którym los osób zniewolonych nałogiem nie jest obojętny.

Jak mówi ks. Marsolek człowiek uzależniony, aby osiągnąć godność i zacząć na nowo normalnie żyć, potrzebuje dużego wsparcia, życzliwości i miłości. Do tego potrzeba zaangażowania i wysiłku wielu ludzi, ale konieczna jest także siła duchowa, Pan Bóg. Temu głównie służą te rekolekcje.

W ich trakcie każdego dnia na godz. 16.00 zaplanowany jest miting otwarty, w którego trakcie osoby cierpiące z powodu uzależnienia dzielą się swoim doświadczeniem, jak dać sobie radę z cierpieniem alkoholika, narkomana czy hazardzisty. Ks. Marsolek zaznacza, że każdy może przyjść na miting i posłuchać świadectwa ludzi, którzy walczą o godne życie.

Po godz. 18.30 rozpoczyna się część religijna rekolekcji. Eucharystia, nabożeństwo drogi krzyżowej, adoracja krzyża i spowiedź, a także modlitwa o uzdrowienie i świadectwa o działaniu Boga w życiu osób walczących z nałogiem to bardzo ważne elementy naszych rekolekcyjnych spotkań – podkreśla opolski duszpasterz trzeźwości.

Przypomina on, że w trakcie uzależnienia dochodzi do zła, które człowieka zmienia i niszczy, odbierając mu godność. Człowiek uzależniony niejednokrotnie jest tak upokorzony, że o naturalnych siłach nie jest w stanie się podnieść. Nie dość, że cierpi z powodu swojego nałogu to jeszcze

doświadcza odrzucenia przez rodzinę i społeczeństwo. „Kto chce mieć w pracy albo w rodzinie człowieka uzależnionego?” – pyta ks. Marsolek i dodaje, że bardzo często ląduje on na marginesie życia. Tak upływają lata, które odbierają mu jego możliwości, siły i zdrowie. Gdy trafi już na profesjonalną

pomoc, to często mamy do czynienia z człowiekiem tak zniszczonym, że możliwości pomocy mu są bardzo ograniczone – mówi rekolekcjonista.

Duszpasterz zwraca również uwagę na rolę modlitwy w walce z nałogiem. „Ważne jest aby uzależnionych wspierać duchowo, ofiarować w ich intencji Komunie Święte i posty. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Nie jest dla niego problemem zabrać alkoholizm z życia człowieka. Problemem jest, żeby się do Niego zwrócić” – zauważa duchowny.

Duszpasterz trzeźwości apeluje aby osób uzależnionych nie potępiać. „Jeśli ktoś jest chory na żółtaczkę albo ma alergię to go do piekła nie wrzucamy, nie używamy takich kategorii” – mówi ks. Marsolek i tłumaczy, że ludzie piją z różnych powodów, a my mamy często dość uproszczone myślenie o tej

chorobie. „Żaden alkoholik nie chciał być alkoholikiem” – zapewnia rekolekcjonista. Zauważa on też, że choroba ta działa bardzo demokratycznie i dotyczy wszystkich stanów ludzkich począwszy od robotnika, a skończywszy na profesorze.

Trzydniowe rekolekcje zakończą się 9 kwietnia.

KAI/ Winów


Koszalin: jubileusz Wspólnoty Cenacolo pomagającej uwolnić się od uzależnień

2011-03-27

Wspólnota Cenacolo – pomagająca uwolnić się od uzależnień – działa w Polsce od 10 lat. Byli narkomani oraz rodziny, które borykają się z uzależnieniem swoich bliskich świętowali jubileusz w Koszalinie. Dwudniowe spotkanie zakończyło się 27 marca w koszalińskim Wyższym Seminarium Duchownym.

Wspólnota, założona przez s. Elwirę Petrozzi, pomaga wychodzić młodym ludziom z narkomanii i alkoholizmu. Jej członkami są nie tylko sami uzależnieni, ale także członkowie ich rodzin i przyjaciele, którzy swoją modlitwą wspomagają proces wyjścia z nałogu.

Pierwszy polski dom Wspólnoty powstał w Giezkowie k. Koszalina w 2001 r. – To rzeczywiście wyglądało tragicznie. Ściany bez tynku, klepisko zamiast podłogi, zapadnięty dach. Nie rokowało to wielkich nadziei- opowiada o początkach Wspólnoty w Polsce ks. Wacław Grądalski, opiekun polskiej gałęzi Cenacolo i prezes fundacji charytatywnej im. bp. Czesława Domina, która przekazała dom w Giezkowie na potrzeby Wspólnoty.

– W święto Zwiastowania odprawiliśmy pierwszą Eucharystię. Tydzień później przyjechała s. Elwira, weszła na górę, zobaczyła ruinę z walącym się dachem i powiedziała: „Jaki piękny dom! I tak samo zniszczony, jak oni. Będą się razem odnawiać!” – przypomniał duchowny.

Dzisiaj funkcjonują jeszcze domy w Jastrzębiu Zdrój i Porębie Radlnej pod Tarnowem.

Jubileuszowe spotkanie rozpoczęła Msza św. pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Zadarko, który od samego początku, jeszcze jako dyrektor Wydziału Duszpasterskiego kurii biskupiej w Koszalinie, towarzyszy dziełu Cenacolo w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

– Kiedy przyjechałem do Giezkowa 10 lat temu, trudno było mi uwierzyć, że to, co się zaczęło, w ogóle ma sens. Byłem bardzo sceptycznie nastawiony do tego, co zobaczyłem, tym bardziej, że ks. Wacław jest znany z organizowania spraw „beznadziejnych”. Potem przez lata obserwowałem, jak następował proces restauracji murów i dusz mieszkańców tego domu – wspomina bp Zadarko.

W Cenacolo nie ma tradycyjnej metody leczenia z uzależnień – nie stosuje się ani specjalistycznych terapii, ani leczenia farmakologicznego. Jedyną metodą jest modlitwa i praca. Tak proste rozwiązanie skutkuje blisko 80-procentową skutecznością.

– Może dlatego, że tu nie ma terapii, s. Elwira nie zna się na narkotykach. Po prostu prowadzi ich do Jezusa. Kiedy pytają ją jaką stosuje metodę, rozkłada ręce i mówi: Gesù guarisce – Jezus leczy. Samemu trudno mi to czasem wytłumaczyć. Prowadzę sprawy sądowe chłopaków, a korespondencja urzędowa posługuje się ścisłym językiem, domaga się kodu choroby i opisu terapii, a ja nie mam pojęcia, co tam wpisać. Że doświadczyliśmy namacalnego cudu? – opowiada o fenomenie Cenacolo ks. Grądalski. – Zajmujemy się więc porządkowaniem ludzkiego serca a nie odwykiem. Kiedy serce jest czyste, nie ma potrzeby szukania namiastek szczęścia.

Mężczyźni prowadzą gospodarstwo, pracują w ogrodzie, pomagają też ludziom, ale nie dostają za to pieniędzy. Odzież, jedzenie, materiały budowlane otrzymują od ludzi dobrej woli. Całkowicie zdają się na Opatrzność Bożą.

– To, co najbardziej uderza to opowieści tych chłopców o życiu Opatrznością Bożą, także w detalach. Opowiadali mi o cudownych interwencjach Boga w ich życiu, także w sytuacjach zupełnie prozaicznych, jak wtedy, gdy potrzeba było… papieru toaletowego i do domu przyjechał cały tir rolek papieru, jako odpowiedź na ich modlitwy. Pomyślałem sobie, że ja mam bardzo dużo do odrobienia, jeśli chodzi o zaufanie – wspomina bp Zadarko.

Podstawą terapii jest modlitwa. S. Elwira, która budowała wspólnotę, od samego początku złożyła ją w ręce Maryi. – Nie wiedząc jak się zabrać do leczenia, dała chłopakom do ręki różaniec. Dzień jest przesiąknięty tą modlitwą. Ona prowadzi ich do adoracji Jezusa. Adoracja jest dobrowolna. Chłopcy często wstają o 2.00 czy 3.00 w nocy i idą przed Najświętszy Sakrament. Dlaczego? Bo właśnie wtedy ich koledzy są na dyskotekach, gubią się w grzechu – mówi ks. Grądalski.

W ciągu 28 lat mury wspólnoty na całym świecie opuściły setki uzdrowionych z narkomanii, alkoholizmu, hazardu. Niektórzy założyli habity albo sutanny. – Ci księża, którzy są we wspólnocie i zastęp kleryków, to w dużej części są byli narkomani i alkoholicy – mówi ks. Grądalski. – Ks. Iwan był dealerem narkotyków we Frankfurcie. Historie, które opowiadają o swoim życiu, są podobne do tych, które codziennie słyszymy od naszych chłopaków. Siostry zakonne Misjonarki Zmartwychwstania to także byłe prostytutki i narkomanki, które pod habitami mają tatuaże, znaki dawnego życia. Przemiana człowieka, której dokonuje Bóg, nie jest zdeterminowana przeszłością. Opiera się na autentyzmie spotkania z Bogiem – dodaje ks. Grądalski.

KAI / Koszalin

 

Znajdziesz nas na

Back to Top